NAUKA TO POTĘGI KLUCZ
 Home



ŻYCIE CODZIENNE POLAKÓW I ROSJAN


Nasza szkoła realizowała projekt wymiany młodzieżowej ze Szkołą Nr 1 im.KK.Grota dla dzieci niewidomych i niedowidzących z Petersburga w ramach konkursu ogłoszonego i współfinansowanego przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w Warszawie.


Celem wymiany jest przede wszystkim przeciwdziałanie uprzedzeniom obciążającym stosunki między sąsiadującymi narodami a Integralna częścią takiego projektu są elementy edukacyjne, przybliżające wiedzę o współczesnej Polsce i Rosji oraz pogłębiające wiedzę o historii i kulturze obu narodów.

Nasz projekt został zaakceptowany w konkursie'2013, na który:
  • wpłynęło 86 wniosków
  • opiewających na ponad 8,3 mln zł
  • przewidujących udział ponad 2700 uczestników
  • z tego wymogi formalne spełniło 61 wniosków
  • udzielono dofinansowano 26 wnioskom na łączną sumę 1 116 554 złotych
    (w wysokości od 16 556 do 75 000 złotych)
co oznacza udział w wymianie 700 dzieci i młodzieży (nie licząc opiekunów)

Projekt trwał od 1 maja 2013r. do 30 października 2013r.. Wzięło w nim udział: w wyjazdowych wymianach po 12 osób z każdej ze stron (10 uczniów+2 opiekunów ze strony polskiej i 8 uczniów i 4 opiekunów ze strony rosyjskiej) oraz 5 wolontariuszy, rodzice, nauczyciele szkól oraz w podsumowaniu projektu cała społeczność Gimnazjum. Wartość projektu to 66 000zł, z tego 35 000zł dotacja z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.
Projekt trwał od 1 maja 2013r. do 30 października 2013r.. Wzięło w nim udział: w wyjazdowych wymianach po 12 osób z każdej ze stron (10 uczniów+2 opiekunów ze strony polskiej i 8 uczniów i 4 opiekunów ze strony rosyjskiej) oraz 5 wolontariuszy, rodzice, nauczyciele szkól oraz w podsumowaniu projektu cała społeczność Gimnazjum. Wartość projektu to 66 000zł, z tego 35 000zł dotacja z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.
W ramach projektu odbyły się dwie wizyty robocze: w Rosji w Petersburgu w dniach od 2-8.10.2013r. i w Polsce w dniach 2-9.10.2013r.


I WIZYTA ROBOCZA w ROSJI
W ramach Programu "Polsko - Rosyjska Wymiana Młodzieży 2012" wspieranego przez Centrum Polsko – Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w grupie dwunastoosobowej wzięliśmy udział w tygodniowym wyjeździe do Sankt Petersburga, aby zrealizować pierwszą część naszego projektu, którego tematem jest życie codzienne Polaków i Rosjan.
Petersburg. Słów, żeby opisać i oddać jego niesamowitą atmosferę, brak. Petersburg z metrem ciągnącym się pod cały miastem jest tak wielki, że nie można opowiedzieć o nim jak o jednej całości. Trzeba by podzielić nasze przeżycia z pobytu tam na osobne opowiadania o mieście, jedzeniu, pogodzie i ludziach.
Ci ostatni powitali nas niezwykle serdecznie już na lotnisku. Gościliśmy w szkole dla dzieci z wadami wzroku. Poznaliśmy uczniów, z którymi będziemy współpracować do zakończenia projektu. Bez trudno porozumiewaliśmy się ze sobą, choć czasami korzystaliśmy z pomocy naszych opiekunów. Bawiliśmy się doskonale, m.in. rozegraliśmy mecz piłki nożnej z zawiązanymi oczyma, który stanowił niezłą rozrywkę dla młodych Rosjan. Szczególnie wtedy, gdy lądowaliśmy na ziemi. Młodzież rosyjska zorganizowała dla nas także ścieżkę doznań, aby uzmysłowić nam, z jakim trudnościami boryka się na co dzień. Poznaliśmy specyfikę ich szkoły, sposoby nauki różnych przedmiotów i ich wspaniałych nauczycieli, Szybko zawiązaliśmy przyjaźnie. Teraz spotykamy się na facebooku.
Mieszkańcy Petersburga są wyjątkowi.- życzliwi Dobrym przykładem ich niezwykłości jest ich zachowanie na przejściach dla pieszych. W Polsce mamy dużo czasu, żeby przejść na pasach, wlokąc się i denerwując kierowców. A w Rosji ??? Znak pokazuje nam, ile mamy czasu na przejście, a średnio jest to pięć sekund na przynajmniej dwupasmową ulicę. Dlatego tubylcy nie krępują się przechodzić na czerwonym świetle. Jak tu powiedzieć, że są to przeciętni ludzie, skoro w metrze, w którym my - obcokrajowcy trzymaliśmy się wszystkiego, żeby nie latać po całym przedziale miotani na wszystkie strony, oni stali sobie bez żadnego oparcia, trzymając audiobooka lub książkę, którą, wierzcie lub nie, czytali!
Wiele dowiedzieliśmy się o historii Rosji i Petersburga. Odwiedziliśmy miejsca związane z osobą cara Piotra I zwanego Wielkim. Nie bez przyczyny, bowiem to, czego dokonał za swojego życia, było doprawdy imponujące. Był to jednak władca, który także odznaczał się specyficznym poczuciem humoru. W Peterhofie, letniej rezydencji, kazał ustawić ukryte fontanny, wiedząc doskonale, że niektórzy z jego gości do pielęgnacji peruk używali zwykłej mąki zamiast pudru. Spacerując po parku w otoczeniu niesamowitych dzieł sztuki, można wyobrażać sobie ludzi współczesnych dowcipnemu carowi z ciastem na głowie i przerażeniem na twarzy, kiedy z drzew wytryskiwała woda. My także wpadliśmy w zasadzkę wesołego monarchy.
Nie tylko Piotr I miał dziwne upodobania. Caryca Katarzyna zamiast śmiać się z ludzi, wolała izolować się w swoim pałacu. W pałacu tym, zwanym dziś Ermitażem od francuskiego słowa samotnia, na ścianach wisiały nie byle jakie obrazy, lecz prawdziwe perełki sztuki przywiezione z najróżniejszych krajów. Idealnym przykładem będzie korytarz, zbudowany na życzenie carycy. Miał być kopią tego, który znajdował się w Watykanie z freskami Michała Anioła. Powiem szczerze, że przechodząc przez Ermitaż patrzyłam ciągle na drewniane podłogi, które same w sobie były arcydziełem! Już nie wspomnę o sufitach...
Historia Petersburga to nie tylko carowie i piękne dzieła sztuki. Sankt Petersburg – kiedyś Leningrad, to miasto - wojenny bohater - którego mieszkańcy podczas II wojny światowej doświadczyli 900 dniowego oblężenia, skutkiem czego zginęło ich ponad 1 milion. Nie uchowała się żadna rodzina, która nie straciła kogoś ze swoich członków. Mimo że mieszkańcy nie byli przygotowani na tak długotrwałe oblężenie (oblegający także nie) oraz na jedną z najmroźniejszych zim, dzielnie walczyli z okupantem, próbując przerwać blokadę. Dzięki ich heroicznej walce Niemcami nie udało się zniszczyć kulturalnego dorobku ich przodków. W związku z faktem, iż blokada ciągnęła się przez wiele setek kilometrów bombardujący miasto najeźdźcy nie byli w stanie precyzyjnie wymierzyć w cel. Dlatego większość zabytków przetrwała. Pomimo niewyobrażalnego głodu mieszkańcy Petersburga nie zaniechali realizowania życia kulturalnego. Dzieci chodziły do szkoły, teatry i opery wystawiały przestawienia. Właśnie wtedy powstała jedna z najpiękniejszych symfonii Szostakowskiego upamiętniająca tragiczne wydarzenia w Leningradzie. Dla uczczenia wojennej historii Leningradu na Placu Zwycięstwa wzniesiono zapierający dech w piersiach Pomnik – Muzeum Bohaterskich Obrońców Leningradu, który mieliśmy okazję zobaczyć.
Właściwie wymienianie wszystkiego, co zdołaliśmy obejrzeć, zajęłoby mi cały dzień. Podczas rejsu po Newie nie wiedzieliśmy, co mamy uwieczniać na zdjęciach. Po pierwszych pięciu minutach i setce zdjęć postanowiliśmy w końcu, że będziemy podziwiać fasady budynków, z których każda była piękniejsza od poprzedniej.
Naszej wycieczce udało się także dwa razy odwiedzić teatr. Przyznam, że dla mnie właśnie to było najpiękniejszym przeżyciem. Gdzież indziej bowiem obejrzeć „Jezioro łabędzie”, jeśli nie w kolebce baletu - Rosji? Byliśmy także widzami koncertu w ramach festiwalu „ Gwiazdy Białych Nocy”, w którym wystąpiła słynna rosyjska śpiewaczka operowa Olga Borodina, a dyrygował sam dyrektor Teatru Marińskiego. Byliśmy zachwyceni.
Kiedy wychodziliśmy z teatru około godziny dwudziestej trzeciej, na zewnątrz witało nas słońce świecące na tej samej wysokości co kilka godzin wcześniej. Przeżyć białe noce to coś niezwykłego. Do tego romantyczne otwieranie mostów na Newie... !
Niezwykłym doświadczeniem było też spotkanie i rozmowa z mnichem z petersburskiej słynnej Ławry. Zresztą odwiedziliśmy też inne słynne świątynie i miejsca kultu religijnego Rosjan, które zachwycały pięknem i wielkością.
A po powrocie do miejsca mieszkania - niespodzianka! W naszej wspólnej kuchni każdego wieczoru czekały na nas kosze tryskawek i najróżniejsze miejscowe przysmaki. Wszyscy wróciliśmy z dodatkowymi kilogramami. Dodam tylko, że jeśli ktoś nie jadł blinów, to nie wie, co to są prawdziwe rosyjskie naleśniki. A my już wiemy, jak je przyrządzać, bo się tego wspólnie z naszymi nowymi przyjaciółmi nauczyliśmy. A ich bułeczki ! Albo torty....
Wyprawa była cudowna. Szansa na zobaczenie Petersburga z kimś, kto w nim mieszkał, jest jak jedna na milion. W Petersburgu przez sześć lat mieszkała nasza cudowna Pani Dyrektor Ewa Wawrzak, która za punkt honoru postawiła sobie, aby pokazać nam wszystko co najpiękniejsze. W przeciwieństwie do wycieczek do Londynu lub Paryża, Sankt Petersburg jest zupełnie nieszablonową ofertą. Takich cudów nie znajdziemy w innych miastach.
Niewątpliwie pobyt w tym mieście wzbogacił naszą wiedzę o Rosji i Rosjanach. Zmienił także niektóre nasze dotychczasowe o niej wyobrażenia. To bardzo dobrze, bo uprzedzenia i stereotypy często tworzą niewłaściwy obraz, a jak wiemy, najlepiej przekonać się osobiście. Ja w każdym razie potarłam pięty wszystkich Atlasów przed Ermitażem i mam nadzieję, że, jeśli wierzyć legendzie, wkrótce tam wrócę.
Myślę, że cała nasza grupa bawiła się tam wspaniale, a jedyne, co pragnęlibyśmy zmienić, to czas naszego pobytu. Było stanowczo za krótko. Teraz z niecierpliwością czekamy na przyjazd naszych przyjaciół z Petersburga...



II WIZYTA ROBOCZA w POLSCE
Pierwszy tydzień października upłynął w psarskim gimnazjum pod znakiem rewizyty rosyjskich uczniów i nauczycieli ze Szkoły Nr1 im.KK.Grota dla uczniów niewidomych i niedowidzących z Sankt Petersburga. Gimnazjaliści polscy i rosyjscy spotykali się w ramach wymiany młodzieżowej, która jest współfinansowana przez Centrum Polsko – Rosyjskiego Porozumienia i Dialogu w Warszawie.
Spotkanie obfitowało w liczne aktywności i atrakcje. Młodzież realizowała w ramach wymiany temat „Życie codzienne Polaków i Rosjan”, toteż wszystkie działania podporządkowane były tejże tematyce. Poznawanie siebie odbywało się poprzez poznawanie dziedzin życia takich jak: historia, tradycje i kultura, religia, kuchnia, zabytki, wypoczynek i rekreacja.
Uczniowie i nauczyciele zamieszkali w domach rodzin polskich, co było najlepszym sposobem poznawania naszej codzienności, bo wspólne posiłki, rozmowy, spędzanie wolnego czasu są w takich sytuacjach nieocenione. Ponadto pokazaliśmy naszym kolegom takie miejsca jak pałacyk prezydenta RP w Wiśle, który zachwycił wszystkich swa niebanalną architekturą, wystrojem oraz położeniem. Spacer po naszym ulubionym kurorcie zakończyliśmy biesiadą w towarzystwie górala, który opowiadał o tamtejszych zwyczajach i tradycjach. Regionalna kuchnia i wspólna zabawa dopełniły reszty.
Obowiązkowym punktem wizyty Rosjan było zwiedzanie Muzeum Auschwitz i Brzezinki. Trzeba przyznać, że nasi goście bardzo przeżyli to, co zobaczyli i wielokrotnie dziękowali za możliwość zobaczenia tego miejsca.
Kolejnym etapem poznawania ważnych dla Polaków miejsc była Wieliczka. Tu oczywiście odbyło się zwiedzanie zabytkowej trasy, a ponadto wielka atrakcją okazał się wspólny nocleg w podziemiach. I nauczyciele, i uczniowie świetnie się czuli i bawili. Polecamy!
Jeśli nasi goście mieli poznać część naszej historii, to mogło się to odbyć tylko w Krakowie. Miasto jak zwykle nie zawiodło i zrobiło wielkie wrażenie. Słoneczna pogoda, mnóstwo turystów, właściwa dla tego miejsca atmosfera zrobiły swoje – oczarowały Rosjan. Nie chcieli stamtąd odjeżdżać i zapowiadali, że jeszcze tu kiedyś wrócą.
Niedziela była okazją do pokazania Częstochowy, bo tylko tam można naprawdę uzmysłowić obcokrajowcom znaczenie religii w życiu Polaków i historii Polski.
Region, w którym żyjemy, i tradycje z nim związane zaprezentowaliśmy naszym zagranicznym kolegom na przykładzie Nikiszowca, Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie” oraz Muzeum Chleba w Radzionkowie.
Niewątpliwie jednym z najprzyjemniejszych elementów tego bogatego programu rosyjskiej wizyty było spotkanie wszystkich uczestników projektu tj. rodziców, uczniów i nauczycieli w szkolnej bibliotece, gdzie przy śpiewie i zabawie mogliśmy spożywać rozmaite specjały naszej kuchni regionalnej. Trzeba przyznać, że rodzice bardzo się postarali, przygotowali mnóstwo pysznego jedzenia i łakoci. Zresztą wieczór był naprawdę czarujący, nikomu nie chciało się iść do domu.
Wtorek był ostatnim i najważniejszym dla wszystkich uczestników dniem wizyty. Rozpoczął się od przyjęcia naszych gości przez władze samorządowe w Urzędzie Gminy Psary. Następnie w sali gimnastycznej gimnazjum w obecności władz gminy, całej społeczności uczniowskiej i nauczycieli odbyło się uroczyste podsumowanie projektu, podczas którego zaprezentowano pokaz dorobku obu wszystkich etapów naszej wymiany. Ponadto obie strony przygotowały programy artystyczne, które uświetniły uroczystość. Warto tutaj wspomnieć, że nasi niewidomi i niedowidzący koledzy dali wspaniały popis umiejętności wokalnych i tanecznych.
W środę rano pożegnaliśmy się i goście odjechali do Sankt Petersburga. Uczestnicy obydwu stron ocenili projekt bardzo wysoko i wyrazili nadzieję na kontynuację działań w podobnych przedsięwzięciach. Ale najważniejsze jest to, że wiele się o sobie dowiedzieliśmy.


EWALUACJA
Na zakończenie podjętych w ramach wymiany działań wszyscy uczestnicy wzięli udział w anonimowej ankiecie ewaluacyjnej na temat realizacji projektu. Raport z ewaluacji.


Copyright © 2002
mgr Katarzyna Nawrot
  Statystyka generowana przez Reggi-Stat - www.reggi.pl